Porady
Zegarek Omega cal.283 ref. 2506

Serwis zegarka Omega cal. 283

Od dłuższego czasu zamierzałem zrobić jakąś formę relacji z pełnego serwisu zegarka. Raz, że kilku czytelników serwisu o to prosiło, a dwa, że często padają pytania,na które poniższy tekst mam nadzieję odpowie. Początkowo planowałem zrobić video-relację, ale co tu dużo mówić, skończyło się piękną technologiczną katastrofą… 😉

Dopóki nie uda mi się skompletować bardziej fachowego sprzętu nagrywającego, koniecznie z dobrym obiektywem i szybkim autofocusem, mija się to z celem. Póki co, musicie zadowolić się foto-relacją uzupełnioną opisem – mam nadzieję, że się spodoba! I jeszcze jedna sprawa  – wszystkie porady traktujcie, jako luźne wskazówki pasjonata zegarmistrzostwa, a nie fachowca zajmującego się tym zawodowo! Celowo nie wdaję się w szczegóły tłumacząc poszczególne metody i terminy . Więcej znajdziecie w moim starym tekście traktującym ogólnie o serwisowaniu i czyszczeniu zegarków mechanicznych.

Przedmiotem naszych zegarkowych eksperymentów jest Omega cal.283 ref. 2506 – piękny klasyk z dużej linii, datowany wg. numeru seryjnego na lata 1947-1949. Ogólny stan zachowania zegarka jest dość dobry – drobne rysy na stalowej kopercie i szkiełku, do tego dochodzi zabrudzenie, szczególnie widoczne na łączeniach. Nic z czym nie poradzi sobie mycie i delikatna chemia. To co było wiadome przed rozpoczęciem serwisu, to fakt, że sprężyna jest zerwana. I rzeczywiście, kilka obrotów wałka naciągowego nie pozostawia, żadnych wątpliwości.

Zegarek Omega cal.283 ref. 2506 – stan przed serwisem

Otwieramy kopertę, wstępnie sprawdzamy, czy wszystkie części są na swoim miejscu, testujemy balans (czy jest w nim jakieś życie) i od razu zabieramy się do pracy. Z oczywistych względów pomijamy ważny etap zwolnienia sprężyny… 😉  Zamiast tego, ustawiamy wszystkie wskazówki tak, żeby pokrywały się ze wskazówką sekundową. Teraz możemy wyjąc wałek naciągowy odkręcając śrubkę, na której osadzony jest tiret. Następnie wykręcamy wkręty mocujące mechanizm w kopercie i delikatnie go wyjmujemy.

Rozbieranie mechanizmu – widok od strony dekla

Mechanizm układamy na podstawce i szykujemy się do zdjęcia wskazówek i demontażu tarczy. W tym celu nakładamy na tarczę moją ulubioną folię spożywczą (sic!) i za pomocą narzędzia do zdejmowania wskazówek Beregeon Presto 1 ściągamy wszystkie trzy wskazówki. Tym razem obyło się bez komplikacji i udało się za pierwszym podejściem. Teraz odkręcamy dwie śrubki wchodzące w płytę główną zegarka i trzymające nóżki tarczy. Po jej zdjęciu od razu demontujemy mocno zabrudzone koło godzinowe i blaszkę dociskającą.

Rozbieranie zegarka – widok od strony tarczy

Następnie zabieramy się za układ naciągowo-nastawczy i od razu wyciągamy elementy urządzenia naciągowo-sprzęgnikowego (sprzęgnik i zębnik naciagowy). Korzystając ze wspomnianego już urządzenia do zdejmowania wskazówek zdejmujemy ćwiertnik z osi koła minutowego… i obracamy mechanizm na drugą stronę.

Tutaj zaczynamy od rozebrania układu regulatora. Zaczynamy od wykręcenia śruby mocującej półmostek balansu, a następnie delikatnie podważamy go od strony zewnętrznej i wewnętrznej i zdejmujemy razem z kołem balansowym. Teraz pora na dość skomplikowaną operację zdjęcia mostka centralnego oraz mostka osi sekundowej. Mostek centralny demontujemy razem z „wystającym” kołem sekundowym i dopiero potem odzielamy go od osi, na której jest osadzony. Tutaj konieczne było rozpuszczenie starych smarów oliwią, żeby wciśnięte na oś koło zeszło w miarę łagodnie. Nie posiadam niestety odpowiedniego narzędzia z serii Presto, dedykowanego m.in. do tego typu operacji. Przy odrobinie wprawy i bez niego nie jest to wielki problem.

Mostek główny z kołem sekundowym osadzonym na osi

Na zdjęciu poniżej, możecie zobaczyć mostek centralny ze zdemontowanym i rozdzielnym dwuczęściowym zespołem koła sekundowego. Jest to dość wrażliwe na uszkodzenia rozwiązanie, które kojarzycie na pewno z konstrukcji mechanizmów z komplikacją chronografu.

Koło sekundowe po zdjęciu z osi

Rozebranie reszty mechanizmu nie nastręcza już żadnych problemów. Rozmontowujemy mostek bębna zaczynając od odkręcenia koła naciągowego i zapadkowego. Pozostaje nam jeszcze wyjęcie sprężyny z bębna i sprawdzenie uszkodzenia. Niestety pęknięcie znajduje się zbyt daleko od mocowania wałka sprężyny i nie ma szans na jej naprawę. Konieczne będzie poszukanie zamiennika, ale o tym za chwilę…

Rozłożony mechanizm zegarka przygotowany do czyszczenia

Przed umyciem i czyszczeniem rozebranego mechanizmu robimy małą sesję fotograficzną 🙂 Na koniec demontujemy całkowicie kamienie nakrywkowe, rozmontowujemy półmostek balansu i poszczególne elementy lądują w koszyczku myjki.

Tarcza po czyszczeniu chemicznym

Gdy myjka zegarmistrzowska buczy już wesoło, a timer tykając odmierza czas, przyglądamy się tarczy. I tutaj miła niespodzianka… jest dobrze! Większość zanieczyszczeń okazuje się ciałami obcymi, które schodzą z tarczy po umyciu jej w letniej wodzie. Następnie płuczemy ją w delikatnym chemicznym roztworze w celu oczyszczenia złoceń indeksów, polerujemy delikatnie mikrofibrą i gotowe! Tarcza wygląda jak nowa 🙂

Teraz kolej na wskazówki. Tutaj od razu pakujemy je do płynu czyszczącego metale szlachetne. Mała polerka i również odzyskują dawny blask.

Wskazówki po czyszczeniu chemicznym

Po zakończonym myciu i dokładnym osuszeniu mechanizmu zabieramy się za jego ponowne złożenie. Proces ten opisałem dość dokładnie w drugie części mini-cyklu o czyszczeniu i serwisowaniu.
Zaczynamy od złożenie bębna sprężyny i jej wymiany na nową. Oryginalna sprężyna ma wymiary (115-150) i klasyczny spiralny kształt. Niestety nie udało mi się znaleźć idealnie pasującego zamiennika. Zamiast tego znalazłem sprężynę typu “eska” (95-150) – jej mniejszą średnicę powinien zrównoważyć kształt. W obu sprężynach grubość wynosi 0,135 mm. Jak się później okazało, zamiennik sprawdził się – mechanizm ruszył, amplituda balansu była prawidłowa. Jedyny mankament to krótsza rezerwa chodu. Zamiast deklarowanych przez producenta 45 godzin, na zmieniku zegarek pracuję ok. 36 godzin.

Złożony mechanizm przed włożeniem do koperty

Teraz przystępujemy do składania i ponownego uruchomienia mechanizmu. Oczywiście równocześnie ze składaniem smarujemy i oliwimy w wszystkich wymaganych miejscach. Na potrzeby tego mechanizmu użyłem trzech rodzajów oliwy zegarmistrzowskiej i jednego smaru. Do czopów osi koła balansowego i palet kotwicy użyłem oliwy Mouebius 8000, do koła wychwytowego i sekundowego Mouebius 9010, do pozostałych kół i punktów zastosowałem bardzo uniwersalny Moebius D5, sprężynę nasmarowałem Moebiusem 8300.

Zaczynamy od układu naciągowo-nastawczego, następnie montujemy zespół napędowy wraz z kołem minutowym (wspólny mostek). Potem mostek centralny wraz z kołami przekładni chodu i osadzamy ćwiertnik. Następnie instalujemy kotwicę, montujemy półmostek balansu i oliwimy ułożyskowania sprężyste (incabloc). Na tym etapie możemy już sprawdzić działanie mechanizmu i po delikatnym nakręceniu balans rusza. Na samym końcu przykręcamy zespół koła sekundowego i montujemy górne koło sekundowe na osi za pomocą narzędzia do osadzania wskazówek – jest to dużo prostsze, niż jego demontaż.

Zegarek Omega cal.283 ref. 2506 – stan przed i po serwisie

Przed zamontowanie mechanizmu w kopercie konieczna jest lekką polerkę pleksi. Szkiełko akrylowe polerujemy papierem wodnym (w kolejności: 1200, 2000 i 2500) i wygładzamy na błysk ściereczką bawełnianą i pastą polerską do plastików. Montujemy szkiełko w ramce koperty używając pajączka od Bergeona. Przed założeniem tarczy pamiętamy o kole godzinowym i blaszce. Następnie ostrożnie zakładamy wskazówki pamiętając o plastikowej podkładce do ochrony tarczy. Sprawdzamy wzajemne ułożenie wskazówki godzinowej, minutowej i sekundowej i sprawdzamy, czy nie ocierają o sobie.

I to już w zasadzie wszystko. Demontujemy teraz wałek naciągowy i możemy włożyć nasz werk do koperty. Przykręcamy śrubki trzymające mechanizm, na powrót montujemy wałek, pamiętając o dokręceniu śrubki mocującej.

Pozostaje najprzyjemniejsza część, czyli regulacja i testy. Omega cal. 283 wraca do gry! 🙂

 

 

Warto przeczytać!

+
Bartnik, Podwapiński, Zegarmistrzostwo. Cześć VI, Konstrukcje i działanie zegarów i zegarków mechanicznych, Niepokalanów, 1956.
Bartnik, Podwapiński, Zegarmistrzostwo. Cześć VIII, Naprawa zegarów i zegarków mechanicznych, Warszawa, 1967.
Udostępnij
Zobacz więcej
  • nabijarka zegarmistrzowska
    Porady

    Nabijarka moja miłość

    Czytałeś o narzędziach na start? – jeśli nie to kliknij tutaj! A jeśli chcesz poznać bardziej zaawansowane sprzęty – polecam ten wpis. Warto ...
  • zegarek pinokia
    Porady

    Na co uważać przy zakupie zegarka i jak uniknąć zegarkowego Pinokia

    Powodowany doświadczeniami ostatnich dni (których byłem na szczęście jedynie obserwatorem) postanowiłem stworzyć krótkie zestawienie tego, na co warto zwrócić uwagę podczas zakupu zegarka. ...
  • regulacja zegarka
    Porady

    Regulacja zegarka dla opornych

    Myślę, że każdy miłośnik mechanicznych zegarków przechodził lub właśnie przechodzi fiksację w temacie regularności chodu swojego aktualnie ulubionego czasomierza. Nie jest to ...
Więcej w Porady

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz też

Na co uważać przy zakupie zegarka i jak uniknąć zegarkowego Pinokia

Powodowany doświadczeniami ostatnich dni (których byłem na szczęście ...

Zapisz się na newsletter!

Facebook

Oficjalni partnerzy

Czasocholicy Stare zegarki / Vintage watches

Producenci zegarków

Tissot
Patek Philippe
TAG Heuer
Victorinox
Orient
Junghans
G. Gerlach
Balticus
Omega
Seiko
Błonie
Steinhart
Oris
Xiccor
Roamer
Breitling
Maurice Lacroix

Słownik zegarmistrzowski

słownik zegarmistrzowski

Repetier

słownik zegarmistrzowski

Rattrapante

słownik zegarmistrzowski

Pare-chute

słownik zegarmistrzowski

Wychwyt podwójny (duplex)

słownik zegarmistrzowski

Wychwyt cylindrowy

słownik zegarmistrzowski

Wieczny kalendarz

Inline
Inline